Lingua franca. O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi?
Lingua franca to określenie niektórym znane, innym nie. Często używane w kontekście języka angielskiego. O co w ogóle z tym wszystkim chodzi? ELF, czyli English as a Lingua Franca, to nurt, który bada język angielski jako wspólny język komunikacji przez osoby, dla których ten język (angielski) nie jest językiem rodzimym.
Cała idea nurtu narodziła się na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, kiedy to badacze zaczęli zauważać rosnącą rolę języka angielskiego w przestrzeni międzynarodowej. Wtedy jeszcze nikt nie myślał o tym, że te obserwacje będą zalążkiem do stworzenia nowego nurtu.
Dopiero lata 90. przyniosły wyraźne narodziny ELF jako pola badawczego. Wszystko dzięki powszechnej globalizacji i ekspansji angielskiego. Wraz z nimi wzrosło zainteresowanie tym, jak wygląda komunikacja między użytkownikami języka angielskiego jako języka obcego.
Na przełomie lat 2000. nastąpiła instytucjonalizacja ruchu, czyli w końcu nurt został wzięty na serio i zaczęły się pojawiać badania i próby opisania cech charakterystycznych dla ELF. Język angielski, rozumiany jako lingua franca, staje się rozpoznawalnym kierunkiem w socjolingwistyce i pragmatyce.
Od około 2010 roku następuje przesunięcie badań w kierunku badania procesów negocjowania znaczenia, strategii komunikacji, wielojęzyczności i płynnego posługiwania się językiem. Obecnie (od mniej więcej 2020 roku) ELF jest już częścią szerszych przemyśleń nad globalnym angielskim.
Okay, ale o co dokładnie chodzi?
Przede wszystkim uznanie angielskiego jako lingua franca pokazało, że w komunikacji międzynarodowej nie musisz mieć idealnego brytyjskiego bądź amerykańskiego akcentu, lecz musisz zostać zrozumianym. Dążenie do skutecznej komunikacji to cel, który Ci przyświeca. Angielski już od dawna przestał być używany wyłącznie jako język komunikacji między osobami posługującymi się nim jako pierwszym językiem.
ELF rózni się od tradycyjnego podejścia:
native speaker → wzór → ja jako uczeń powinienem być jak najbliżej wzorca
a bardziej chodzi o:
różni użytkownicy → wspólny język → najważniejsza jest skuteczna komunikacja
Akcent nie równa się zrozumieniu. Wymowa musi być wystarczająco zrozumiała.
Osoba, która w rozmowie nie stara się ukryć swojego akcentu, częściej mówi z większą swobodą, zachowuje naturalną płynność czy brzmi bardziej pewnie siebie. Fakt, że nie musi się koncentrować na “brzmieniu jak native speaker”, naprawdę wiele zmienia.
Jak najbardziej można mieć wyraźny polski, włoski, hiszpański czy ukraiński akcent i jednocześnie być zrozumiałym i wypowiadać się klarownie. Twój akcent nie jest barierą w komunikacji międzynarodowej. Czasami właśnie ta chęć pozbycia się go za wszelką cenę może uczynić go barierą.
Po więcej artykułów dotyczących nauki języka angielskiego zajrzyj [tutaj].
Korekta: Oliwia Dolata
źródła:
Seidlhofer, B. (2004). “Research perspectives on teaching English as a lingua franca.” Annual Review of Applied Linguistics, 24, 209-239. Cambridge: Cambridge University Press
Jenkins, J. (2000). The Phonology of English as an International Language. Oxford: Oxford University Press
Mauranen, A. (2012). Exploring ELF: Academic English Shaped by Non-native Speakers. Cambridge: Cambridge University Press