Mom, it was never just a phase – czyli jak internet, muzyka i „głupoty z internetu” nauczyły całe pokolenie mówić po angielsku
Głupio się przyznać, ale założę się, że nie tylko my, zanim dowiedzieliśmy się, czym jest Present Perfect, wiedzieliśmy, co oznaczają słowa takie jak…
• fangirl • awkward • random • forever alone • stay strong • feels • aesthetic • ship • fandom • yolo • swag • epic • LOL • ROFL • rickrolled • I can’t • creepy • awkward • forever alone • it’s complicated
Bo to nie były słówka z listy do sprawdzianu, tylko takie, które miały swoje historie i drugie dno.
Pamiętasz moment, kiedy po raz pierwszy zagłębiałeś się w język, zanim jeszcze zdałeś sobie z tego sprawę?
Pamiętasz ten moment po szkole, kiedy siedząc przed komputerem, otwierałeś kolejną kartę w przeglądarce, by sprawdzić tekst i w końcu zrozumieć, o czym tak naprawdę śpiewa Twój ulubiony artysta? Albo…czytałeś książkę na Wattpadzie po angielsku, bo po polsku po prostu nie było żadnej, która by Cię interesowała? O, a może siedziałeś na Tumblrze, Youtube, forach albo w komentarzach pod filmami i nagle odkryłeś, że gdzieś na drugim końcu świata istnieją ludzie, którzy interesują się dokładnie tym samym co Ty… i choć nie mówią w tym samym języku, to mówią tym samym językiem?
Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tych wydarzeń było to, że język z tamtych czasów absolutnie nie był językiem, który znałeś z podręcznika. To było coś zupełnie innego – pełnego skrótów, błędów, a przy okazji zwrotów i słów, których nauczyciel angielskiego prawdopodobnie nigdy nie wpisałby na tablicę. Ale działał. I Ty również działałeś w nim.
Extramural English – czyli jak „głupoty z internetu” nauczyły nas języka
W językoznawstwie istnieje takie pojęcie jak Extramural English, które oznacza kontakt z językiem angielskim poza formalną, szkolną edukacją. Badania Pii Sundqvist (2009) oraz Sundqvist & Sylvén (2016) pokazują, że język rozwija się nie tylko podczas przeznaczonych do tego lekcji, ale również wtedy, kiedy używamy go z prawdziwego powodu: żeby coś zrozumieć, znaleźć informacje albo połączyć się z innymi ludźmi. W związku z tym – nie uczymy się języka wyłącznie wtedy, kiedy ktoś nas go naucza. Uczymy się go wtedy, kiedy go potrzebujemy. I całe pokolenie, które dorastało wraz z internetem, robiło to zupełnie intuicyjnie, tyle że bez świadomości robienia tego.
Ø Chciałeś wiedzieć, o czym śpiewa twój ulubiony zespół? Sprawdzałeś tekst piosenki, mimowolnie zapamiętując sprawdzone słowa.
Ø Chciałeś poczytać fanfiction o ulubionych idolach? Czytałeś je po angielsku.
Ø Chciałeś rozmawiać z kimś z drugiego końca świata? Sprawdzałeś jak przekazać to, co masz na myśli.
Nie dlatego, że ktoś kazał Ci się uczyć. To miało miejsce, ponieważ miałeś powód.
A my nie uczyliśmy się angielskiego, tylko szukaliśmy dostępu do świata.
Muzyka była jednym z naszych pierwszych nauczycieli.
Badania Ludke, Ferreira & Overy (2014) pokazują, że śpiewanie i praca z muzyką mogą wspierać naukę języka obcego, między innymi poprzez zapamiętywanie słów i rozwój wymowy. Zanim ktokolwiek z nas wiedział i nazywał to metodą nauki, my po prostu chcieliśmy znać teksty naszych ulubionych piosenek.
Do tej pory pamiętam, jak bardzo chciałam się dowiedzieć co oznacza słowo LIKE w „someone LIKE you” (by Adele) i dlaczego w słowie „like” nie ma „-s” na samym końcu. Bo przecież to słowo powinno mieć „-s”, skoro jest czasownikiem. I wiecie co? Jednak okazało się, że może ono oznaczać jednak coś zupełnie innego, niż myślałam na początku.
W taki sposób właśnie uczyliśmy się słów takich jak:
-heartbreak
-revenge
-lonely
-misunderstood
-hope
Nie uczyliśmy się ich dlatego, że były na liście słówek na sprawdzian. Uczyliśmy się ich, bo coś dla nas znaczyły.
Tumblr, fandomy i pierwsze społeczności po angielsku
Pamiętasz moment, kiedy Internet przestał być tylko miejscem do pisania ze znajomymi ze szkoły, a zaczął być nieskończonym polem do eksploracji i poznawania ludzi, którzy rozumieli Twoje zainteresowania?
Według koncepcji Community of Practice (Lave & Wenger, 1991) uczymy się poprzez uczestnictwo w społecznościach poprzez rozmowę, współpracę i wspólne zainteresowania.
A fandomy były właśnie takimi społecznościami.
Ludzie pisali komentarze. Tworzyli fanarty. Pisali fanfiction. Poprawiali swoje teksty. Rozmawiali. Wymieniali się poglądami. Nikt nie organizował tam lekcji angielskiego. A jednak, angielski był wszędzie i trzeba było go rozumieć, by móc wchodzić z innymi w polemikę, czy chociażby przyziemną interakcję.
Serial z napisami, Google Translate i nauka przez przypadek
Wiele osób pamięta też oglądanie seriali, które były pobrane z Torrentów – szczególnie w czasach, gdy Netflix, czy inne platformy streamingowe nie były jeszcze dostępne w naszym kraju. Wtedy nie zawsze rozumieliśmy każde słowo. Czasem zatrzymywaliśmy scenę, by sprawdzić pojedyncze wyrażenie, a ostatecznie dochodziło do tego, że incydentalnie zapamiętywaliśmy całe zdania.
Badania nad wykorzystaniem napisów w nauce języka, między innymi Vanderplank (2016), pokazują, że materiały audiowizualne mogą wspierać rozwój rozumienia ze słuchu oraz przyswajanie słownictwa.
Czyli wszystkie te godziny spędzone na oglądaniu seriali i filmów… może jednak nie były całkowitą stratą czasu?
Najdziwniejszy paradoks
Najbardziej interesujące jest to, że wiele osób, które przez lata czytały, słuchały muzyki, oglądały filmy i rozmawiały online po angielsku, dziś nagle boi się powiedzieć jedno zdanie. Z czasem język, który kiedyś był przepustką do świata, zaczął kojarzyć się głównie z ocenami, egzaminami i poprawianiem błędów. Zapomnieliśmy, że język nie musi być idealny, żeby działać. Może być połamany, nieporadny, pełen przypadkowych słów i błędów. Bo przecież język nigdy nie jest tylko narzędziem do zdawania egzaminów „pod klucz”, tylko całym systemem komunikacyjnym, w którym każdy ma swój własny styl i sposób na zbudowanie wypowiedzi tak samo, jak w języku ojczystym.
Więc skoro bycie „chronically online” (jeszcze zanim to miało swoją nazwę), było w rzeczywistości formą nieformalnej edukacji językowej, to może czas przyznać, że to nie była pojedyncza faza, tylko budowanie fundamentu w miejscach, w których w szkole nikt nawet nie pomyślał, by coś stawiać?
Po więcej artykułów dotyczących nauki języka angielskiego zajrzyj [tutaj].
Korekta: Oliwia Dolata